Sony zapowiedziało MDR-3R, przewodowe słuchawki USB-C inspirowane klasycznym modelem związanym z pierwszym Walkmanem. Nowa wersja łączy retro wzornictwo z mikrofonem, pilotem na przewodzie i edycją Stranger Things.

Sony odświeża projekt związany z pierwszym Walkmanem

Sony zapowiedziało MDR-3R, przewodowe słuchawki z USB-C, które nawiązują do modelu MDR-3 powiązanego z pierwszym odtwarzaczem Walkman TPS-L2. Firma przedstawia nowość jako współczesną interpretację klasycznego wzornictwa, ale uzupełnioną o rozwiązania potrzebne dziś w codziennym użyciu.

To ważna premiera przede wszystkim dla osób, które szukają prostych słuchawek przewodowych i jednocześnie cenią sprzęt z wyraźnym odwołaniem do historii marki. MDR-3R nie stawiają na rozbudowane funkcje bezprzewodowe. Ich założenie jest odwrotne: mają działać po podłączeniu i nie wymagać ładowania ani parowania.

Jakie elementy wracają w MDR-3R?

W wyglądzie Sony zachowuje kilka charakterystycznych akcentów znanych z oryginału. W komunikacie pojawiają się niebieskie i pomarańczowe poduszki nauszników, lekka otwarta konstrukcja oraz opakowanie i instrukcja nawiązujące do historycznego modelu.

Z punktu widzenia użytkownika to przede wszystkim słuchawki, które mają łączyć retro estetykę z prostą obsługą. Producent kieruje je do współczesnych urządzeń wyposażonych w USB-C, ale samo wzornictwo wyraźnie odwołuje się do starszej linii Sony.

Co zmienia USB-C i dodatki na kablu?

Najważniejszą nowością jest złącze USB-C. Do tego dochodzą wbudowany mikrofon i pilot na przewodzie. Sony deklaruje również zgodność z urządzeniami USB Audio Class 1.0.

W praktyce oznacza to wygodniejsze podłączenie do kompatybilnego sprzętu bez konieczności korzystania z dodatkowych akcesoriów. Firma zaznacza jednocześnie, że w zależności od systemu operacyjnego lub oprogramowania część funkcji może działać inaczej, a czasem wymagać zmiany ustawień na urządzeniu źródłowym. Sony nie zaleca także używania MDR-3R z odtwarzaczami Walkman.

Jak Sony podeszło do dźwięku i materiałów?

Za brzmienie odpowiadają przetworniki o średnicy 23 mm, czyli takim samym rozmiarze jak w pierwowzorze. Producent informuje, że strojenie ma zachować charakter oryginału, a jednocześnie uwzględnić preferencje współczesnych słuchaczy.

Sony zwraca też uwagę na materiały. Około 25 procent tworzyw sztucznych użytych w MDR-3R ma pochodzić z recyklingu, a opakowanie ma być pozbawione plastiku. Producent zastrzega przy tym, że skład materiałowy może się zmienić, a określenie dotyczące opakowania odnosi się wyłącznie do niego i nie musi obowiązywać we wszystkich regionach.

Kiedy trafią do sprzedaży?

Sony zapowiedziało standardową wersję MDR-3R oraz edycję specjalną inspirowaną serialem „Stranger Things”. Obie mają pojawić się w listopadzie 2026 r.

Na tym etapie nie ma jeszcze ceny ani dokładnego dnia startu sprzedaży. Mimo to MDR-3R już teraz wyróżniają się połączeniem rozpoznawalnego wzornictwa, prostego przewodowego działania i USB-C, czyli zestawu cech, który może zainteresować zarówno fanów historii Walkmana, jak i osoby szukające zwyczajnych słuchawek do współczesnych urządzeń.