Rynek logistyki e-commerce w Europie czeka duża zmiana właścicielska, bo InPost ma zostać przejęty przez konsorcjum inwestorów z udziałem Advent International oraz FedEx. Oferta obejmuje zakup wszystkich akcji spółki i – w zależności od finalnych zgód oraz poziomu akceptacji akcjonariuszy – ma zakończyć etap notowań na Euronext w Amsterdamie. W praktyce oznacza to powrót do schematu private equity, który w tej branży często bywa wybierany wtedy, gdy firma chce agresywnie inwestować w ekspansję międzynarodową i nie ograniczać się presją kwartalnych oczekiwań rynku kapitałowego. Dla klientów usług InPost najważniejsza informacja jest prosta: firma ma zachować markę, operacyjną niezależność i dotychczasową strukturę zarządzania.
Apple szykuje następcę Studio Display i – jeśli najnowsze doniesienia się potwierdzą – tym razem zobaczymy sprzętowe odświeżenie, które stawia na konkretne parametry obrazu oraz usprawnienia „pod maską”, a nie na nową stylistykę. Mówi się o oknie premiery w pierwszej połowie 2026 roku, co pasuje do cyklu życia obecnego modelu (debiutował w 2022 roku) i do naturalnego tempa rozwoju ekosystemu Mac. Najbardziej nośne plotki dotyczą odświeżania 90 Hz, możliwego mini LED i HDR oraz nowego układu wbudowanego w monitor. To ważne, bo Studio Display jest urządzeniem, które w praktyce działa jak peryferium z własną elektroniką – nie jest to „goły panel” podpięty kablem, tylko sprzęt z kamerą, mikrofonami, głośnikami i procesorem obsługującym część funkcji.
Mio MiVue 956W to nowy wideorejestrator dla kierowców, zaprojektowany z myślą o wysokiej czytelności szczegółów w dziennych i nocnych warunkach. Model występuje w dwóch wariantach: Mio MiVue 956W jako konfiguracja jednokanałowa oraz Mio MiVue 956WD jako zestaw z dołączoną kamerą tylną MiVue E40. W praktyce różnica sprowadza się do możliwości rejestrowania zdarzeń również za pojazdem, bez zmiany samej jednostki głównej.
Udostępnianie linku do strony WWW zwykle kończy się tym, że odbiorca musi samodzielnie przewinąć długi tekst i znaleźć to, co faktycznie chcesz mu pokazać. W Safari na macOS da się to ominąć dzięki obsłudze fragmentów tekstu w adresie URL. W praktyce link może przenieść użytkownika bezpośrednio do wskazanego zdania i od razu je podświetlić, co skraca czas „szukania” do zera.
Rynek pamięci masowych wyraźnie przyspiesza z podwyżkami, a luty 2026 wygląda jak kolejny etap „efektu domina” w sprzęcie PC. W ostatnich miesiącach presja cenowa dotknęła najpierw pamięci RAM (DDR5, później DDR4), potem mocno uderzyła w karty graficzne, a teraz coraz wyraźniej przenosi się na nośniki danych. Najbardziej dynamicznie rosną dyski SSD, gdzie skoki procentowe są mocniejsze niż w przypadku HDD. Dla osób składających komputer lub planujących modernizację oznacza to prostą rzecz: koszt konfiguracji trzeba liczyć całościowo, bo drożeją elementy bazowe, bez których nie da się sensownie zbudować ani stanowiska do pracy, ani maszyny do gier.
Keychron przygotowuje premierę dwóch nowych niskoprofilowych klawiatur: K3 HE oraz K3 Ultra. Wspólny mianownik to kompaktowy format klasy low-profile, metalowa konstrukcja z drewnianymi akcentami oraz nacisk na funkcjonalność: Hot Swap, kilka trybów łączności i keycapy PBT double-shot. Największa różnica kryje się w przełącznikach – K3 HE idzie w stronę magnetycznego Hall Effect z możliwością strojenia punktu aktywacji, a K3 Ultra celuje w klasyczne przełączniki mechaniczne i parametry stricte gamingowe, w tym polling 8000 Hz i deklarowany czas reakcji 0,125 ms.
Scholar Adventure: Mystery of Silence to klasyczna przygodówka point & click w retro stylistyce, która po debiucie na komputerach ma trafić także na urządzenia z iOS. Dla mobilnego rynku to sensowny kierunek, bo gry oparte o eksplorację i zagadki dobrze „siadają” na ekranach dotykowych, o ile twórcy dopracują interfejs: większe strefy klikalne, czytelne podpowiedzi, wygodne przewijanie lokacji i intuicyjne zarządzanie ekwipunkiem. W praktyce port nie polega więc wyłącznie na kompilacji pod iPhone’a, tylko na dostrojeniu UX do dotyku i mniejszych ekranów.
W kodzie macOS 26.3 pojawiły się nowe identyfikatory układów Apple Silicon, które wyglądają jak przygotowanie wsparcia dla kolejnej generacji procesorów z rodziny M5. Takie wpisy nie są „plotką w tekście”, tylko śladem inżynieryjnym: system musi znać platformę sprzętową, aby dobrać właściwe profile zasilania, tablice urządzeń, konfigurację kontrolerów oraz zestaw sterowników dla GPU, multimediów i I/O. To właśnie dlatego podobne oznaczenia często trafiają do kompilacji systemu jeszcze przed publicznym ogłoszeniem komputerów. W macOS 26.3 widać konkrety, które sugerują przygotowanie wariantów M5 Max oraz M5 Ultra, a jednocześnie zwraca uwagę brak odniesień do M5 Pro na tym etapie.
Intel wysyła wyraźny sygnał do rynku GPU: firma nie zamierza odpuszczać kart graficznych i chce dalej rozwijać własne układy. Najważniejszy element tej deklaracji jest bardzo konkretny – w strukturach Intela pojawia się doświadczony architekt GPU Eric Demers, co zwykle oznacza porządkowanie roadmapy, priorytetów i procesu walidacji. Dla użytkowników linii Intel Arc to kluczowe, bo w segmencie GPU liczy się nie tylko krzem, ale też tempo rozwoju sterowników, stabilność frametime, jakość kompilatora shaderów i dojrzałość funkcji wspomagających, takich jak upscaling czy generowanie klatek. Jeśli Intel chce być realną alternatywą, musi domykać temat kompleksowo: sprzęt, oprogramowanie i narzędzia.
Apple rozwija Xcode w kierunku pracy agentowej, gdzie AI nie ogranicza się do podpowiedzi pojedynczych linijek, tylko potrafi wykonać wieloetapowe zadanie w ramach IDE. W Xcode 26.3 pojawia się agentic coding oraz integracja przez Model Context Protocol (MCP), dzięki czemu w narzędziu można uruchamiać m.in. Claude Agent oraz OpenAI Codex. Kluczowa różnica względem klasycznego asystenta polega na tym, że agent może przeglądać strukturę projektu, planować kroki, wykonywać zmiany w wielu plikach, a następnie weryfikować efekt buildem, testami i podglądami interfejsu. Taki model pracy ma skrócić czas refaktoryzacji i powtarzalnych zmian, które zwykle rozlewają się na kilka warstw aplikacji.
Limitowana wersja odtwarzacza Astell&Kern A&ultima SP4000 Copper to projekt, w którym materiał obudowy ma znaczenie nie tylko wizualne, ale też praktyczne dla pracy elektroniki audio. Producent stawia na miedź o wysokiej czystości, licząc na lepsze ekranowanie i stabilniejsze warunki dla sekcji analogowej oraz wrażliwych elementów toru, takich jak zegary i stopnie wyjściowe. W efekcie urządzenie ma celować w czarne tło, lepszą mikrodynamikę i bardziej „analogową” prezentację, bez poczucia ostrości czy sztucznego podbijania detalu. To sprzęt dla osób, które traktują przenośny DAP jak pełnoprawne źródło Hi-Fi do słuchawek oraz odsłuchu stacjonarnego przez wyjścia cyfrowe.