Jesteś tutaj

Microsoft zdementował doniesienia o wyłącznym streamingu Grand Theft Auto VI w Xbox Cloud Gaming. Spór wokół publikacji The Verge ujawnił jednak coś więcej: wciąż niejasną zapowiedź szefowej Xboxa oraz nadchodzące ograniczenia grania w chmurze.

Microsoft odrzuca doniesienia o wyłącznym streamingu GTA 6 w Xbox Cloud Gaming

Co naprawdę zdementował Microsoft?

Microsoft odciął się od doniesień, że Xbox kupił wyłączne prawa do streamingu Grand Theft Auto VI w Xbox Cloud Gaming. To właśnie ten wątek opisał The Verge, a następnie skorygował po reakcji przedstawiciela kierownictwa Xboxa. W efekcie z sensacyjnego scenariusza została przede wszystkim jedna rzecz: jasne dementi dotyczące wyłączności na streaming.

Sprawa nabrała rozgłosu, bo GTA 6 jest jednym z najgłośniejszych tytułów nadchodzących miesięcy, a wokół samej gry od pewnego czasu krąży więcej pytań niż konkretów. Microsoft w tej historii nie wystąpił jednak jako bierny obserwator. Najpierw pojawiła się sugestia, że firma szykuje coś wyjątkowego, później padły zaprzeczenia, a całość rozlała się na dyskusję o tym, jak Xbox chce wykorzystać premierę gry Rockstar Games.

Skąd wzięło się zamieszanie wokół GTA 6?

Punktem wyjścia była wypowiedź Ashy Sharmy z 6 października. Szefowa Xboxa miała powiedzieć pracownikom, że firma przygotowuje wokół GTA 6 coś, czego nie robi żaden inny właściciel platformy. Ten fragment szybko zaczęto odczytywać jako zapowiedź ruchu związanego z grą i właśnie on rozpalił spekulacje.

Tom Warren z The Verge napisał potem, że według osób znających plany Microsoftu Xbox miał zapewnić sobie wyłączne prawa do streamingu GTA 6 na premierę. W jego wersji od 19 listopada tytuł miał być dostępny wyłącznie w Xbox Cloud Gaming. Microsoft nie potwierdził takiego scenariusza. Matthew Ball z kierownictwa Xboxa napisał w serwisie X, że gra rzeczywiście zadebiutuje na Xboxie 19 listopada, ale nie trafi do streamingu ani na wyłączność, ani na PC.

Warren później poprawił materiał i przeprosił za zamieszanie. Sam przyznał też, że umowa okazała się bardziej złożona, niż wynikało z pierwotnej publikacji. Nie zamknęło to jednak wszystkich pytań, bo Ball odniósł się do daty premiery i wyłączności, ale nie do samej zapowiedzi Sharmy dotyczącej czegoś wyjątkowego wokół GTA 6.

Dlaczego temat łączy się z limitami Xbox Cloud Gaming?

Cała historia jest istotna również dlatego, że Microsoft kończy z nielimitowanym graniem w chmurze. Od listopada abonenci Xbox Game Pass Ultimate dostaną 15 godzin miesięcznie, Premium 10, a Essential 5. Jeśli ktoś chce grać dłużej, będzie musiał dokupić kolejne godziny. Firma przygotowuje też model pay-as-you-go, czyli pakiety godzin sprzedawane bez abonamentu do gier kupionych wcześniej na własność. Microsoft nie podał jednak cen.

Takie zasady mają znaczenie szczególnie przy grze o skali GTA 6. Nawet bez wchodzenia w szczegóły samego tytułu łatwo zauważyć, że 15 godzin miesięcznie to niewiele, jeśli ktoś chciałby korzystać z chmury regularnie. W materiale pojawia się też porównanie do NVIDIA GeForce NOW, gdzie w płatnych planach dostępnych jest 100 godzin. Przy takim zestawieniu limity Xboxa wyglądają dużo bardziej restrykcyjnie.

Co wynika z umowy Take-Two z Microsoftem?

Do układanki dochodzi jeszcze nowa, wieloletnia umowa wydawnicza Take-Two Interactive z Microsoftem. Zgłoszono ją amerykańskiemu nadzorowi SEC, obowiązuje od 17 września i obejmuje wszystkie urządzenia Xbox. Streszczenie tej umowy nie wspomina jednak o streamingu, więc nie wyjaśnia wprost, czy miała związek z GTA 6 i Xbox Cloud Gaming.

Na dziś najważniejsze jest więc rozróżnienie dwóch rzeczy. Microsoft zdementował doniesienia o wyłączności na streaming GTA 6, ale nie rozwiał całkowicie wątku zapowiedzi Ashy Sharmy. To właśnie ta luka sprawia, że temat nadal przyciąga uwagę, zwłaszcza w kontekście premiery gry i zmian w samej usłudze Xbox Cloud Gaming.