Jesteś tutaj

InPost sprzedany – powrót do modelu private equity po kilku latach giełdy

Rynek logistyki e-commerce w Europie czeka duża zmiana właścicielska, bo InPost ma zostać przejęty przez konsorcjum inwestorów z udziałem Advent International oraz FedEx. Oferta obejmuje zakup wszystkich akcji spółki i – w zależności od finalnych zgód oraz poziomu akceptacji akcjonariuszy – ma zakończyć etap notowań na Euronext w Amsterdamie. W praktyce oznacza to powrót do schematu private equity, który w tej branży często bywa wybierany wtedy, gdy firma chce agresywnie inwestować w ekspansję międzynarodową i nie ograniczać się presją kwartalnych oczekiwań rynku kapitałowego. Dla klientów usług InPost najważniejsza informacja jest prosta: firma ma zachować markę, operacyjną niezależność i dotychczasową strukturę zarządzania.

InPost Advent FedEx sprzedaż udziałów

InPost Advent FedEx – struktura konsorcjum i cena 15,60 euro za akcję

W centrum całej układanki jest wycena i podział udziałów po domknięciu transakcji. W ofercie przewija się cena 15,60 euro za akcję oraz wycena całego InPost na poziomie około 7,8 mld euro. Warto zwrócić uwagę na konstrukcję właścicielską, bo nie jest to klasyczne przejęcie przez jednego gracza. Po zamknięciu procesu Advent International oraz FedEx mają posiadać po 37% udziałów, A&R Investments powiązany z Rafałem Brzoską ma zachować 16%, a czeska grupa inwestycyjna PPF – 10%. Taki układ oznacza współkontrolę dwóch dużych partnerów i jednocześnie zostawia znaczący pakiet w rękach dotychczasowego CEO oraz jego zaplecza inwestycyjnego, co z perspektywy ciągłości operacyjnej bywa równie istotne jak sama cena.

InPost Advent FedEx Rafał Brzoska

FedEx i InPost – co może zmienić się w strategii i dlaczego nie chodzi o pełną integrację

Wejście FedEx w konsorcjum jest logiczne, jeśli spojrzeć na ekonomię doręczeń i rosnące znaczenie modeli out of home. Automaty paczkowe oraz punkty odbioru ograniczają liczbę nieudanych dostaw, zmniejszają koszty ostatniej mili i pozwalają lepiej zarządzać szczytami wolumenów, gdy e-commerce „pompowany” jest promocjami i sezonowością. Dla globalnego operatora dostęp do dojrzałej sieci automatów paczkowych jest sposobem na szybkie wzmocnienie oferty w Europie bez budowania infrastruktury od zera. Z drugiej strony podkreśla się, że FedEx i InPost mają działać operacyjnie niezależnie, a kluczowe mają być porozumienia komercyjne oraz wzajemne wykorzystanie sieci. To sugeruje scenariusz stopniowego „spinania” usług na styku, zamiast natychmiastowego łączenia struktur.

InPost Advent FedEx logistyka e-commerce

InPost sprzedaż – harmonogram 2026, ryzyka formalne i co to oznacza dla klientów

Zamknięcie transakcji zakładane jest na drugą połowę 2026 roku, co w realiach dużych przejęć w sektorze logistycznym jest typowym horyzontem czasowym. W grę wchodzą zgody regulatorów, procesy formalne i warunki dotyczące akceptacji oferty przez akcjonariuszy. Dla klientów końcowych i sklepów internetowych najważniejszy jest kierunek: InPost ma dalej inwestować w rozwój sieci, bo to właśnie skala infrastruktury jest przewagą konkurencyjną. W wariancie private equity łatwiej finansować ekspansję w dłuższym horyzoncie, bo priorytetem stają się cele wzrostu, a nie bieżąca reakcja giełdy. Rynek będzie natomiast uważnie obserwował, czy nowa struktura właścicielska przyspieszy inwestycje, a jednocześnie utrzyma standard jakości usług i stabilność cen dla e-commerce.

Podsumowanie

Przejęcie InPost przez konsorcjum z udziałem Advent i FedEx to ruch, który ma wzmocnić finansowanie i tempo ekspansji w Europie, jednocześnie utrzymując operacyjną niezależność spółki oraz ciągłość zarządzania. Kluczowe są trzy elementy: cena 15,60 euro za akcję i wycena około 7,8 mld euro, podział udziałów po 37% dla Advent i FedEx oraz to, że Rafał Brzoska ma pozostać osobą decyzyjną. Jeśli współpraca komercyjna z FedEx zadziała w praktyce, InPost może zyskać dodatkowy impuls w logistyce cross-border, bez konieczności pełnej integracji struktur.