Apple podsumował 2025 rok w segmencie usług jako okres bicia rekordów, w którym liczyła się zarówno skala, jak i „twarda” użyteczność funkcji. To ważne, bo usługi coraz częściej pełnią rolę warstwy spinającej cały ekosystem: zwiększają retencję użytkowników, domykają ścieżkę płatności, poprawiają bezpieczeństwo transakcji i budują przewagę przez integrację z systemem. W praktyce oznacza to mniej tarcia w codziennych zadaniach (zakupy, płatności, rozrywka, zdrowie, praca) oraz większą powtarzalność przychodów dzięki subskrypcjom i opłatom od transakcji.
Globalny rynek smartfonów w 2025 roku wrócił na lekką, ale zauważalną ścieżkę wzrostu. Całkowite dostawy zwiększyły się o około 2% rok do roku, a kluczowe znaczenie miały dwa czynniki: poprawa popytu w krajach rozwijających się oraz przesunięcie sprzedaży w stronę modeli droższych, które naturalnie „ciągną” wyższe marże i bardziej zaawansowane podzespoły (mocniejsze SoC, szybsze pamięci, jaśniejsze panele OLED, lepsze układy aparatów i ISP). [oai_citation:0‡Reuters](https://www.reuters.com/business/media-telecom/apple-leads-global-smartphone-market-with-20-share-2025-says-counterpoint-2026-01-12/)
Apple Creator Studio to nowy pakiet subskrypcyjny, w którym Apple spina w jednej opłacie najważniejsze narzędzia z segmentu pro do montażu wideo, produkcji muzyki i obróbki grafiki. W praktyce chodzi o uproszczenie całego workflow twórcy: mniej rozproszonych licencji, jeden zestaw aplikacji na Macu i iPadzie oraz dodatkowe funkcje oparte na AI, które mają skracać czas selekcji materiału, budowania osi czasu, dopasowania montażu do muzyki i przygotowania gotowych materiałów do publikacji.
Po fali podwyżek w segmencie pamięci coraz więcej wskazuje na to, że presja kosztowa może przenieść się na inne elementy zestawów PC. W obiegu pojawiają się branżowe sygnały, że w najbliższym czasie podrożeć mogą zarówno zasilacze ATX, jak i chłodzenia procesorów. To ważna informacja dla osób planujących modernizację, bo te dwa komponenty często dobiera się „raz na lata”, a nawet kilka procent różnicy potrafi zauważalnie zmienić opłacalność konkretnej mocy PSU czy wyboru między chłodzeniem powietrznym a AiO.
Hama Stand 2w1 Qi2 Fast Charge to biurkowa ładowarka indukcyjna, która rozwiązuje dwa typowe problemy: plątaninę przewodów oraz niewygodę korzystania z telefonu podczas ładowania. Konstrukcja typu stand łączy magnetyczny pierścień do iPhone’a z dodatkową podkładką do akcesoriów, dzięki czemu w jednym miejscu można zasilać smartfon i słuchawki, a ekran pozostaje w zasięgu wzroku.
iiyama rozszerza linię #monitors4gamers o model iiyama G-Master GB3272QSU-B1 Red Eagle, czyli 32-calowy monitor nastawiony na płynność i kontrolę w dynamicznych tytułach. Ekran łączy rozdzielczość QHD 2560×1440 z matrycą Fast IPS, dzięki czemu celuje w scenariusze, gdzie liczą się szybkie ruchy kamery, czytelność obiektów i stabilna ostrość w trakcie akcji.
iiyama rozszerza ofertę o serię ProGraphic i celuje w segment profesjonalnych monitorów dla twórców treści. Na start pojawiają się dwa modele 4K UHD: 32-calowy iiyama ProLite HB3201UHSNP-B1 oraz 27-calowy iiyama ProLite HB2701UHSNP-B1. To konstrukcje projektowane pod workflow projektantów, fotografów oraz osób pracujących z wideo, gdzie liczy się stabilny kontrast, kontrola koloru, czytelność detali w cieniach i ergonomia stanowiska.
Wyjazdy narciarskie i après-ski mają jedną powtarzalną „usterkę społeczną” związaną z technologią: głośnik Bluetooth zwykle jest sparowany z jednym telefonem, więc jedna osoba przejmuje kontrolę nad playlistą. Z punktu widzenia protokołu to naturalne, bo typowy scenariusz zakłada jedno aktywne źródło audio, a reszta ekipy może co najwyżej sugerować utwory. W praktyce kończy się to przepinaniem połączenia, przerwami w muzyce i klasycznym „daj na chwilę, bo teraz moja kolej”.
Dell na CES 2026 przywrócił linię XPS do roli wizytówki segmentu premium i pokazał dwa przeprojektowane modele: Dell XPS 14 oraz Dell XPS 16. To nie jest zwykły lifting. Zmiany obejmują konstrukcję obudowy, przebudowane chłodzenie, nowe podejście do konfiguracji wyświetlaczy oraz korekty w elementach wejścia, które realnie wpływają na codzienny komfort pracy.
MSI wykorzystało CES 2026 do mocnego odświeżenia portfolio notebooków: od biznesowych konstrukcji Prestige, przez bardziej uniwersalne Modern S, aż po gamingowe rodziny Raider, Stealth i Crosshair. Wspólnym mianownikiem są przeprojektowane obudowy, przeorganizowany układ portów oraz nacisk na długotrwałe utrzymanie wysokiej wydajności bez gwałtownego wzrostu temperatur i hałasu.

Drugi, mocno techniczny wątek to „AI-ready” w praktyce: nowe platformy z NPU mają odciążać CPU i GPU w zadaniach związanych z akceleracją AI, a w większości zaprezentowanych modeli pojawiają się procesory Intel Core Ultra Series 3 oraz Intel Core Ultra 200HX lub 200V. W zależności od segmentu użytkownik dostaje zintegrowaną grafikę Intel Arc (np. w Prestige) albo układy NVIDIA GeForce RTX 50 w laptopach gamingowych, z wyraźnie określonymi budżetami energetycznymi dla CPU i GPU.
MSI celuje w nową „warstwę” sprzętu dla graczy i twórców, w której sztuczna inteligencja staje się elementem logiki działania urządzeń, a nie tylko dodatkiem w aplikacji. Z jednej strony producent rozwija monitory o bardzo wysokiej częstotliwości odświeżania i nowej generacji panelach, z drugiej pokazuje ultrakompaktowe komputery do lokalnych obliczeń AI. Kluczowe jest to, że część funkcji ma działać bez zależności od konkretnej gry i bez wysyłania danych do chmury, co w praktyce może przełożyć się na lepszą prywatność i krótszą drogę od pomysłu do efektu.